Metamorfozy
Krzepnięcia i roztopy - wszystko w obrębie jednego miesiąca. Przy ich rejestrowaniu pomagał mi oczywiście Zenek Starszy, który zimową porą - z racji obecności niemal śladowych ilości elektroniki w swoim korpusie - naturalnie góruje nad kolegami, a zwłaszcza tymi cyfrowymi, których zabić może najmniejsza nawet kropelka. Tym razem przyszło mu współpracować z nowym nabytkiem w mojej obiektywowej stajence - Pancolarem Auto 50 mm/f 1,8 MC. Efekt - widoczny poniżej. Negatywy to tradycyjnie Ilford Delta 400 ISO oraz Ilford Pan 100 ISO. Zdjęcia zostały wykonane 6, 23 oraz 31 stycznia.
Świetne. A gołębie jak z obrazka Chełmońskiego zimą.
OdpowiedzUsuńDzięki Doro. :-) Chełmoński namalował gołębie? Kurdystan, nie znam tego obrazu.
OdpowiedzUsuńNo niby nie, ale tamte przepióry w podobnej konwencji ;)
OdpowiedzUsuńUfff... A już myślałam, że się czegoś na studiach nie douczyłam. ;D A poważnie mówiąc - z historii sztuki się ostatnio bardzo zaniedbałam. Wstyd straszny. Usprawiedliwia mnie jedynie to, że w Rzeszowie - poza Muzeum Okręgowym - nie ma żadnej innej tego typu placówki.
OdpowiedzUsuń